Ten cały druk 3D…
…to nadaje się tylko do druku zabawek. Bardzo często słyszę takie stwierdzenie. I poniekąd jest w nim trochę racji. W końcu najwięcej gotowych modeli, które można znaleźć w Internecie, to właśnie wszelkiego rodzaju zabawki, figurki i gadżety. Ale jak zwykle jest to tylko część prawdy.
Do drukowania 3D potrzebne są nam trzy elementy – drukarka 3D, materiał i model. Pierwsze dwa już wstępnie omówiliśmy, pora więc zabrać się za trzeci czyli model. Model, lub inaczej mówiąc, projekt, rysunek, przedstawia to, co chcemy wydrukować, czyli uzyskać na końcu całego procesu. W zasadzie cała praca z drukiem 3D sprowadza się właśnie do efektu końcowego – fizycznego elementu o określonym kształcie i właściwościach. Do jego wykonania drukarka potrzebuje przepisu – modelu, rysunku, projektu, nazwa jest nieistotna – który przedstawia to, co chcemy wydrukować. Skąd więc wziąć takie modele? Pierwszym i najprostszym sposobem jest pobranie ich z Internetu.
Repozytoria modeli 3D
W Internecie dostępnych jest co najmniej kilkanaście tzw. repozytoriów modeli 3D. Repozytorium to takie mądre słowo które w zasadzie oznacza dedykowany serwis z gotowymi modelami 3D przeróżnych elementów (m.in. zabawek i figurek :)) w postaci plików w formacie rozumianym przez każdy Slicer (przypominam – Slicer to program w którym przygotowujemy model do druku na konkretnej drukarce). Modele są dostępne na różnych zasadach i na różnej licencji, o czym należy pamiętać. Czasem są po prostu darmowe, do dowolnego wykorzystania, czasem darmowe, o ile nie chcemy ich drukować i sprzedawać, a czasem są płatne. Dlatego zawsze, a w szczególności dotyczy to plików dostępnych za darmo, trzeba sprawdzić licencję na jakiej autor udostępnia dany plik. Niestety wielu nieuczciwych „przedsiębiorców” pobiera pliki z licencją do wykorzystania domowego, indywidualnego, po czym masowo drukuje modele i próbuje je sprzedawać. No, ale to zupełnie inna sprawa.
Trzy największe i najpopularniejsze serwisy tego typu prowadzone są przez producentów drukarek 3D, którzy niejako w ten sposób kreują sobie popyt na urządzenia, bo najczęściej serwis taki oferuje dodatkowe ułatwienia dla posiadaczy drukarki danego producenta. Ale nie oznacza to, że modele są „zamknięte” – jak najbardziej można je drukować na dowolnej innej drukarce 3D, po prostu będzie to wymagało minimalnie więcej pracy – modele najczęściej dostępne są w uniwersalnym formacie STL rozumianym przez każdą drukarkę. Np. serwis MakerWorld (https://makerworld.com/) pokazany na fotografii 1, prowadzony przez producenta drukarek Bambu Lab, oferuje maksymalne ułatwienia dla swoich klientów – jeśli masz odpowiednio skonfigurowaną drukarkę Bambu Lab i konto w serwisie, to z poziomu strony internetowej serwisu wystarczy często kliknąć w klawisz „Drukuj” i gotowy, już pocięty plik z wybranym modelem automatycznie zostanie wysłany do Twojego urządzenia. Potem wystarczy tylko potwierdzić chęć drukowania i za jakiś czas mamy gotowy, wydrukowany element. Dla innych drukarek musisz samodzielnie pobrać plik STL do komputera, otworzyć go w slicerze, wybrać parametry drukowania i uruchomić druk. Z racji możliwości łatwego drukowania wielokolorowego na drukarkach Bambu Lab oraz niskiej ceny urządzeń (za czym idzie duża popularność), w tym serwisie znajdziesz najwięcej modeli figurkowo – zabawkowych, kolorowych i hobbystycznych. Dostępne tam są także działy z modelami do wycinania laserem, nożem, rysowania i grawerowania – wykorzystują one możliwości najbardziej zaawansowanych drukarek, a właściwie już „kombajnów” druku 3D, wyposażonych w głowice laserowe. Nie oznacza to jednak, że nie ma tam modeli technicznych – jak najbardziej jest ich sporo i to naprawdę całkiem sensownych. Tym bardziej, że w portfolio materiałów Bambu Lab znajduje się całkiem sporo technicznych, wytrzymałych filamentów.
Ciekawostką tego serwisu jest to, że w dziale MakerLab oferuje on kilkanaście narzędzi przeglądarkowych do projektowania 3D. Np. Make My Sign to prościutki, ale bardzo użyteczny program, w którym możemy zaprojektować drukowany w 3D napis. Niby nic a rozwiązuje problem robienia ładnych i trwałych opisów na urządzeniach – ostatnio wykorzystałem go do stworzenia opisu pozycji przełącznika obrotowego w postaci cienkiej, okrągłej płytki z napisami i środkowym otworem – podłożona pod przełącznik i przymocowana jego nakrętką idealnie spełnia swoją funkcję. Na fotografiach 2 i 3 pokazany jest projekt tej płytki w 2D oraz jej widok w 3D.
(…)
——– ciach! ——–
To jest tylko fragment artykułu, którego pełna wersja ukazała się w marcowym numerze czasopisma Zrozumieć Elektronikę (ZE 3/2026). Pełną wersję czasopisma znajdziesz pod tym linkiem. Natomiast niepełna, okrojona wersja, pozwalająca zapoznać się z zawartością numeru ZE 3/2026 znajduje się tutaj.
Adam Kozubowicz
adam.kozubowicz@get3d.pl
Uwaga! Wskazówki, jak nabyć pełne wersje dowolnych numerów ZE znajdują się na stronie:
https://piotr-gorecki.pl/n11.


