Powrót

Kategorie tematyczne

Zmontowałem i przetestowałem „NanoGen – generator nanosekundowy” opisany w ZE 3/2026. Było to bardzo interesujące, wzbogacające wiedzę, ale też zaskakujące doświadczenie. W czterech artykułach chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Mam nadzieję, że moje uwagi przydadzą się innym Czytelnikom.

W poprzednim artykule Czy to Gian Romagnosi jest ojcem elektromagnetyzmu? przedstawiłem informacje o dwóch krótkich artykułach z roku 1802, które zawierały sugestię, że elektryczność jest związana z magnetyzmem. Informacje te nie wzbudziły zainteresowania. Zainteresowanie pojawiło się 18 lat później.

Firma Microchip (obecny producent mikrokontrolerów AVR) udostępniła użytkownikom moduł Xplained Mini zawierający na pokładzie mikrokontroler ATmega328PB. Jednocześnie dla tego modułu udostępnia kilka gotowych programów. Jeden z nich prezentuje obsługę pól dotykowych.

Nowoczesne mikrokontrolery z punktu widzenia hobbysty miały poważną wadę – trudno było je aplikować we własnych konstrukcjach. Ta bariera została przełamana, przemysł elektroniczny produkuje gotowe do użycia moduły z nowoczesnymi mikrokontrolerami.

W dwóch poprzednich artykułach serii omawiałem kondensatory. Koncentrowałem się na energii, bo ona jest najważniejsza. Teraz pokażę, że niedoskonała analogia hydrauliczna kondensatora nie tylko dobrze ilustruje jego elementarne właściwości, ale też pomaga zrozumieć bardzo ważne, trudniejsze kwestie.

W ZE ukazała się seria dziesięciu artykułów o numerach od S050 do S059, która pokazała problemy i możliwości ich pokonania przy projektowaniu i realizacji „małego” zasilacza liniowego ze stabilizatorem LM317. Tym więcej wiedzy wymaga planowana budowa zasilacza liniowego o większej mocy.

Moduł określany jako Raspberry Pi Pico 2 W z mikrokontrolerem RP2350 to gotowe środowisko o ogromnych możliwościach. Aby móc go wykorzystać, konieczne jest opanowanie sztuki programowania tego modułu. Okazuje się, że środowisko Arduino daje taką szansę.

W ZE 5/2026, w artykule Przekaźniki ze stykami zwilżanymi rtęcią opisałem te bardzo interesujące elementy, których nie wolno stosować w sprzęcie powszechnego użytku, ale które nadal można wykorzystywać do celów specjalnych, m.in. „na potrzeby własne”. Poniżej garść informacji o możliwościach zakupu.

W dwóch poprzednich częściach artykułu zostało szczegółowo przedstawione, jak za pomocą kreatora samodzielnie zrealizować obudowę do konkretnej płytki drukowanej. Trzecia część pokazuje jak utworzyć do niej pokrywę z własnymi napisami, ikonami i elementami graficznymi.

Dziedziczenie pozwala na realizację różnorodnych rozwiązań. Tu można wskazać na funkcjonalność typu HAL, która pozwala na adaptację obsługi sprzętu do konkretnych uwarunkowań sprzętowych. Inną możliwością jest rozszerzenie funkcjonalności istniejących komponentów.