Powrót

Wspólnie projektujemy: Montaż prototypów

Zaproponowałem, żeby w cyklu „Wspólnie projektujemy” zająć się tematem bardzo ważnym dla wszystkich elektroników, którzy budują i projektują własne układy. Zaczyna się od schematu, ale potem trzeba jakoś zbudować prototyp i go zbadać. I zadanie dotyczyło właśnie różnych sposobów budowy prototypów.

W numerze grudniowym zamieszczone było następujące zadanie konkursowe: Przedstaw swoje propozycje, przykłady lub doświadczenia dotyczące realizacji prototypów układów elektronicznych.

Ja zaprojektowałem i zrealizowałem setki projektów. Wiem, że konstruktor nie spodziewa się, że wymyślony przez niego „schemat z kartki” po zrealizowaniu w postaci modelu będzie miał wszystkie oczekiwane właściwości. Z reguły w modelu ujawnią się jakieś wady i niedoskonałości, dlatego układ po zbudowaniu trzeba gruntownie przetestować i dopracować. Po takich testach prototypu najczęściej trzeba coś poprawić i zmodyfikować.

Dlatego konieczna jest realizacja prototypu, który poddany zostanie badaniom i pomiarom. I tu dochodzimy do zadania konkursowego: najczęściej chcemy, żeby finalny układ był zmontowany na płytce drukowanej. Ale zapewne pierwotny „schemat na kartce” będzie modyfikowany. I jest dylemat.

Czy od razu realizować płytkę drukowaną? Czy raczej zmontować prototyp bez dedykowanej płytki? Czy zmontować układ „w pająku”, bez płytki? Czy wykorzystać płytkę uniwersalną? A może zmontować prototyp na płytce stykowej? A może inaczej?

Generalna zasada jest taka: jeżeli ma to być układ, któremu stawiamy wysokie wymagania (np. bardzo szybki, bardzo precyzyjny, o bardzo małych szumach i zniekształceniach), to już prototyp powinien być zmontowany na płytce drukowanej, która po testach być może zostanie trochę zmodyfikowana.

Natomiast jeżeli układowi wysokich wymagań nie stawiamy, to prototyp można zrealizować inaczej, a płytkę drukowaną zaprojektować dopiero po testach.

Powyższa fotografia tytułowa pokazuje trzy wersje przystawki do pomiaru impedancji, współpracującej z komputerową kartą audio. Pierwszy model powstał na płytce uniwersalnej.

Gdy potwierdził swoją przydatność, została zaprojektowana i zrealizowana płytka drukowana. To była pierwsza wersja na zielonej płytce. Po zmontowaniu drugiego modelu ujawniły się pewne braki, dlatego powstała druga wersja i zostały zamówione płytki (z czerwoną maską lutowniczą). W tym przypadku za finalną mogłem uznać dopiero trzecią wersję.

Oczywiście w wielu przypadkach nie będzie kilku wersji, bo wystarczy jeden model zmontowany „w pająku” lub na płytce uniwersalnej, który po testach zostanie zmodyfikowany lub uzupełniony.

W każdym razie warto umieć realizować prototypy inaczej niż na specjalnie dla nich projektowanych płytkach drukowanych. Oto materiały nadesłane w ramach zadania konkursowego.

(…)

——– ciach! ——–

To jest tylko fragment artykułu, którego pełna wersja ukazała się w marcowym numerze czasopisma Zrozumieć Elektronikę (ZE 3/2026). Czasopismo aktualnie nie ma wersji drukowanej na papierze. Wydawane jest w postaci elektronicznej (plików PDF). Pełną wersję czasopisma znajdziesz na moim profilu Patronite, gdzie dostępna jest dla Patronów, którzy wspierają mnie kwotą co najmniej 15 zł miesięcznie. Natomiast niepełna, okrojona wersja, pozwalająca zapoznać się z zawartością numeru ZE 3/2026 znajduje się tutaj.

Piotr Górecki

Uwaga! Wskazówki, jak nabyć pełne wersje dowolnych numerów ZE znajdują się na stronie:
https://piotr-gorecki.pl/n11.