Czy można zrobić MOSFET-a w warunkach domowych?
Tranzystory stworzono mniej więcej w połowie XX wieku, czyli stosunkowo późno. Zrobienie działającego tranzystora przede wszystkim wymaga zastosowania jakiegoś materiału półprzewodnikowego. Czy dziś, w epoce półprzewodników, realizacja tranzystora polowego leży w zasięgu każdego hobbysty?
W artykule Zbuduj diodę LED! oraz w filmie YT o tym samym numerze podkreślałem radość i satysfakcję, jaką daje realizacja elementów półprzewodnikowych. Kolejną inspiracją była strona http://sparkbangbuzz.com/cds-fet/cds-fet.htm, gdzie można znaleźć opis… tranzystora polowego z ciekłą izolowaną bramką w postaci kropli wody. Zrealizowałem bardzo podobne modele, ale nie z kropelką wody, tylko z metalową, miedzianą folią w roli izolowanej bramki. Kupiłem dwie odmiany dużych, 20-milimetrowych fotorezystorów. Część moich fotorezystorów i „MOSFET-ów” widoczna jest na fotografii 1.
Fotorezystor to obwód dren – źródło, a izolowaną bramkę stanowi u mnie miedziana folia naklejona na „twarz” fotorezystora. Miałem obawy dotyczące foliowej bramki, bo powszechnie wiadomo, że kiedyś, jeszcze w latach 20. XX wieku powstały pomysły na „półprzewodnikową lampę elektronową”, ale nie udało się jej zrealizować z uwagi na znikomą głębokość wnikania pola elektrycznego w dość dobrze przewodzący prąd półprzewodnik. Dlatego najpierw, w roku 1948, przypadkowo pojawił się „potworek” w postaci tranzystora bipolarnego, niedługo potem złączowy FET, a MOSFET-y z izolowaną bramką wynaleziono dopiero na początku lat 70. Dlatego miałem obawy i trochę nieufnie podchodziłem do tematu.
Rysunek 2 pokazuje fragmenty wspomnianej strony. Opis jest przekonujący, a jeszcze większe wrażenie robią fotografie. Strona ta przekonuje, że realizacja tranzystora polowego w warunkach domowych jest możliwa. Postanowiłem to zbadać.
Zbadałem w miarę dokładnie i jako dowód na sukces mógłbym przedstawić fotografię 3, pokazującą moje stanowisko podczas eksperymentów. Niebieski przebieg na ekranie to sygnał z generatora, a sygnał żółty pobierany jest „z wyjścia tranzystora”. Wielkości przebiegów na ekranie oscyloskopu sugerują, że mamy element wzmacniający!
(…)
——– ciach! ——–
To jest tylko fragment artykułu, którego pełna wersja ukazała się we wrześniowym numerze czasopisma Zrozumieć Elektronikę (ZE 9/2026). Czasopismo aktualnie nie ma wersji drukowanej na papierze. Wydawane jest w postaci elektronicznej (plików PDF). Pełną wersję czasopisma znajdziesz na moim profilu Patronite, gdzie dostępna jest dla Patronów, którzy wspierają mnie kwotą co najmniej 15 zł miesięcznie. Natomiast niepełna, okrojona wersja, pozwalająca zapoznać się z zawartością numeru ZE 9/2026 znajduje się tutaj.
Piotr Górecki
Uwaga! Wskazówki, jak nabyć pełne wersje dowolnych numerów ZE znajdują się na stronie:
https://piotr-gorecki.pl/n11.


