Powrót

Moja przygoda z drukarkami 3D

Artykuł w przystępny sposób pokazuje, jak praktycznie każdy chętny może rozpocząć korzystanie z zalet druku 3D. Udowadnia, że dziś można zacząć i osiągnąć pełny sukces zaskakująco łatwo i że skończyły się czasy, gdy zarówno przygotowanie, jak i sam druk 3D wymagały dużej wiedzy i doświadczenia.

Dziś rozpoczęcie przygody z drukiem 3D okazuje się zaskakująco proste i co ważne – także tańsze niż może się wydawać. Pokazuję to w moim filmie YT oraz w tym artykule. Do wydrukowania rozmaitych gadżetów 3D nie trzeba żadnych umiejętności projektowania, żadnego doświadczenia, żadnej wiedzy fachowej. Wystarczy elementarna wiedza o obsłudze drukarki, a gotowe najróżniejsze projekty modeli do wydruku dostępne są w Internecie i to bez żadnych opłat.

Kiedyś drukowanie 3D to było wyzwanie, dostępne tylko dla osób bogatych, cierpliwych i wnikliwych. Przełomem było pojawienie się amatorskich drukarek rep-rap oraz Prusa, a potem tanich drukarek firmy Bambu Lab. Dziś drukowanie 3D jest dostępne praktycznie dla każdego, drukarkę można kupić za mniej niż 1000 złotych, a wydruk na podstawie gotowych projektów jest dziecinnie łatwy.

Poniższy artykuł napisany jest z punktu widzenia elektronika praktyka, który chce wykorzystać możliwości drukarki 3D przede wszystkim do celów związanych z elektroniką. W szczególności do realizacji obudów i płyt czołowych, ale także do zadań łatwiejszych. Zadania absolutnie najłatwiejsze to wydruk gotowych elementów przydatnych w pracowni elektronika. Dopiero po opanowaniu elementarza warto zająć się zadaniami nieco trudniejszymi.

Jak zacząć przygodę z drukiem 3D?

Przygody z drukiem 3D na pewno NIE należy zaczynać od prób projektowania własnych elementów! Trzeba zacząć od opanowania podstaw obsługi sprzętu i od wydruku gotowych projektów z Internetu. Ja miałem tę sposobność, bo pewnego popołudnia w temat szybko i sprawnie, wprowadził mnie Zbyszek z firmy Botland, która jest największym krajowym dystrybutorem drukarek Bambu Lab: https://botland.com.pl/842-drukarki-3d.

Wykorzystaliśmy Bambu Lab A1 mini – najmniejszą drukarkę z bogatego portfolio firmy (jej „starsza siostra” – A1 Combo, uzyskała nagrodę rodziców w kategorii Pomoce edukacyjne: https://blog.bambulab.com/bambu-lab-a1-combo-wins-the-parents-award-2026/).

Zbyszek pokazał mi trzy, a nawet cztery „stopnie wtajemniczenia”, które omówię w tym artykule. W ramach pierwszego stopnia wtajemniczenia szybko powstał model widoczny na fotografii 1.

Fotografia 1

Drugi krok i drugi stopień wtajemniczenia zaowocował wydrukiem niewielkiej obudowy, ale nie w pełni gotowego projektu, tylko projektu, w którym wymiary i inne szczegóły można we własnym zakresie modyfikować – fotografia 2.

Fotografia 2

Natomiast wchodzenie na trzeci stopień wtajemniczenia wiązało się z wykonaniem wydruku, przedstawionego na fotografii 3. To wynik mniej i bardziej udanych wstępnych eksperymentów z różnymi sposobami umieszczenia logo Zrozumieć Elektronikę na płycie czołowej obudowy. Widać, że dwa sposoby widoczne z lewej strony fotografii okazały się dużo gorsze, niż dwa sposoby z prawej strony.

Fotografia 3

To były moje pierwsze próby na trzecim stopniu wtajemniczenia, które nie były jeszcze pełnym projektowaniem 3D, tylko zaskakująco łatwym wykorzystaniem aplikacji Tinkercad.

Nie zrobiłem czwartego kroku, czyli nie zacząłem pełnego projektowania „od zera” za pomocą któregoś z potężnych programów projektowych w rodzaju Fusion 360 czy FreeCad.

A teraz zachęcam – naprawdę warto zapoznać się z kolejnymi stopniami wtajemniczenia! Moja praktyczna przygoda z drukowaniem 3D zaczęła się od Bambu Lab A1 Mini i dołączenia podajnika (AMS Lite), zamontowania czterech szpul z filamentem (fotografia 4), włączenia zasilania i połączenia się z moją siecią wi-fi.

Fotografia 4

Tak, wi-fi to podstawowy sposób komunikacji (drugi to wykorzystanie karty microSD), bo drukarka nie ma gniazda, pozwalającego dołączyć ją do komputera za pomocą kabla. Dzięki wi-fi można nawet drukować zdalnie z drugiego końca świata, jeśli tylko drukarka jest włączona. Kierunek dalszych działań wyznaczył właśnie fakt, że ja zacząłem od drukarki produkcji Bambu Lab.

(…)

——– ciach! ——–

To jest tylko fragment artykułu, którego pełna wersja ukazała się w lipcowym numerze czasopisma Zrozumieć Elektronikę (ZE 7/2026). Czasopismo aktualnie nie ma wersji drukowanej na papierze. Wydawane jest w postaci elektronicznej (plików PDF). Pełną wersję czasopisma znajdziesz na moim profilu Patronite, gdzie dostępna jest dla Patronów, którzy wspierają mnie kwotą co najmniej 15 zł miesięcznie. Natomiast niepełna, okrojona wersja, pozwalająca zapoznać się z zawartością numeru ZE 7/2026 znajduje się tutaj.

Piotr Górecki

Uwaga! Wskazówki, jak nabyć pełne wersje dowolnych numerów ZE znajdują się na stronie:
https://piotr-gorecki.pl/n11.