Lampowe konfiguracje z dwiema triodami (2)
Kontynuujemy omawianie i zgrubną analizę przedwzmacniaczy lampowych, zawierających dwie lampy triody, pracujące w różnych konfiguracjach, także jako obciążenie. Podstawą są triody, ale w artykule naświetlone jest też szersze tło, związane z pentodami a także elementami półprzewodnikowymi.
We wcześniejszych artykułach tej serii omówiłem podstawowe, proste układy pracy triod: ze wspólną katodą i ze wspólną anodą, a po części też ze wspólną siatką. W poprzednim artykule zacząłem analizować układy, konfiguracje wzmacniające z dwiema triodami. Na razie omówiłem tam tylko najprostsze konfiguracje dwutriodowe i zachęciłem do samodzielnych eksperymentów. Analogicznie jest w poniższym artykule. Po pierwsze opisuję następne, ciekawsze konfiguracje układowe z dwiema triodami. Po drugie pokazuję, że w sumie to są zagadnienia łatwe, bo jest to po prostu zestawienie dwóch prostszych, „pojedynczych” konfiguracji. Po trzecie zachęcam do praktycznych eksperymentów, bo to najważniejsze.
Podkreślam, że konfiguracje z dwiema triodami tak naprawdę są prostym połączeniem układów pojedynczych, które omawiałem we wcześniejszych artykułach. Wcale nie są tajemnicze, tylko trzeba dobrze zrozumieć podstawowe konfiguracje z jedną triodą (może też wrócić do tych wcześniejszych artykułów). Nieprzypadkowo poświęciłem im wcześniej tak dużo uwagi. Zwracam uwagę, że analizujemy połączenia tych prostszych konfiguracji niemalże na zasadzie „każdy z każdym”. Niemalże wszystkich, bo w poprzednim artykule stwierdziłem, iż w układach audio nie bardzo ma sens konfiguracja, gdzie na wejściu jest wtórnik (układ ze wspólną anodą), który współpracuje ze wzmacniaczem ze wspólną katodą.
Wzmacniacz kaskOdowy – kaskoda
Ma natomiast pewien sens połączenie układów ze wspólną katodą oraz ze wspólną siatką. To jest tak zwany układ kaskodowy. Zapamiętaj, że kaskoda (nie kaskada) to połączenie układu ze wspólną katodą z układem ze wspólną siatką, według idei z rysunku 1.
Ta konfiguracja jest (była) często stosowana w układach w.cz., bo pozwala na pracę lampy (triody) przy dużo większych częstotliwościach, likwidując tak zwany efekt Millera. Natomiast w urządzeniach audio nie ma ona istotnych zalet. Duża jest rezystancja wyjściowa, taka jak w układzie ze wspólną katodą. Wypadkowe wzmocnienie napięciowe może być trochę większe, niż jednej lampy, ale niewiele większe. Właściwości takiej konfiguracji przypominają właściwości lampy pentody.
Wzmacniacze kaskodowe z dwiema triodami są bardzo rzadko spotykane w urządzeniach audio, dlatego nie będziemy zagłębiać się w szczegóły.
Katodyna – co to tak naprawdę jest?
Z katodyną jest pewien problem. Otóż w źródłach polskich tak nazywa się połączenie układu wzmacniającego ze wspólną anodą (wtórnika) z układem ze wspólną siatką, według rysunku 2. W układach audio taka konfiguracja wzmacniająca nie ma istotnych zalet i jest rzadko spotykana.
Natomiast w literaturze światowej katodyną nazywa się przede wszystkim układ z jedną lampą i dwoma wyjściami, według koncepcji z rysunku 3. Taka konfiguracja służy do uzyskania dwóch bliźniaczych sygnałów o jednakowej amplitudzie i przeciwnych fazach. W układach audio jest wykorzystywana w niektórych przeciwsobnych wzmacniaczach mocy (czyli push-pull) do wysterowania dwóch lamp w stopniu końcowym. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że w idealnym przypadku rezystory w obwodzie anody i katody powinny mieć identyczne wartości. W rzeczywistości rezystory te trzeba tak dobrać, żeby podczas pracy amplitudy sygnałów na obu wyjściach były jednakowe.
Do takiego samego celu, czyli do wytwarzania jednakowych sygnałów o przeciwnych fazach, służy też konfiguracja z dwiema lampami, według rysunku 4. Rysunek ten jest podobny do rysunku 2, tylko w anodzie pierwszej lampy też jest umieszczony rezystor i dzięki temu układ ma dwa wyjścia, na których występują sygnały o przeciwnych fazach. W zagranicznej literaturze taki układ nie jest jednak nazywany katodyną, tylko najczęściej parą z długim ogonem (long tail pair – LTP) ewentualnie rozdzielaczem sprzężonym katodowo (cathode coupled splitter).
(…)
——– ciach! ——–
To jest tylko fragment artykułu, którego pełna wersja ukazała się w marcowym numerze czasopisma Zrozumieć Elektronikę (ZE 3/2026). Czasopismo aktualnie nie ma wersji drukowanej na papierze. Wydawane jest w postaci elektronicznej (plików PDF). Pełną wersję czasopisma znajdziesz na moim profilu Patronite, gdzie dostępna jest dla Patronów, którzy wspierają mnie kwotą co najmniej 15 zł miesięcznie. Natomiast niepełna, okrojona wersja, pozwalająca zapoznać się z zawartością numeru ZE 3/2026 znajduje się tutaj.
Piotr Górecki
Uwaga! Wskazówki, jak nabyć pełne wersje dowolnych numerów ZE znajdują się na stronie:
https://piotr-gorecki.pl/n11.



