Lampowe konfiguracje SRPP i mu follower (4)
W cyklu o lampach elektronowych aż cztery artykuły poświęcam dwóm tytułowym tajemniczym konfiguracjom. W poprzednim artykule serii wyjaśniłem już jak działają, ale do pełnego obrazu niezbędny jest też aspekt historyczny, który wyjaśni też kwestię ewidentnie nietrafnych, a wręcz błędnych nazw.
W ostatnich trzech artykułach intensywnie zajmowaliśmy się popularnymi wśród hobbystów, ale słabo rozumianymi, tajemniczymi konfiguracjami SRPP oraz mu follower, których uproszczone schematy pokazane są na rysunku tytułowym. Problem też w tym, że w Internecie jest wiele błędnych „wyjaśnień” ich działania. Rzeczywiście nie jest łatwo ogarnąć całe zagadnienie i przekonująco je wyjaśnić. Dlatego podeszliśmy do niego z dwóch punktów widzenia i potrzebne były aż trzy artykuły. Dodatkowo koniecznie trzeba prześledzić aspekt historyczny. Zarówno wątek dotyczący skrótu SRPP, czyli, ogólnie biorąc, wzmacniaczy przeciwsobnych, jak też wątek prowadzący do błędnej nazwy mu follower.
Początki konfiguracji SRPP i mu follower
Warto prześledzić aspekt historyczny, bo można się z niego naprawdę dużo nauczyć. Problem między innymi w tym, że w Internecie jest nie tylko wiele błędnych „wyjaśnień” działania omawianych konfiguracji, ale też przebija z nich silne przekonanie, że konfiguracje SRPP, a szczególnie mu follower, to są „znakomite pomysły naszych czasów”. Większość zainteresowanych jest przekonanych, że te konfiguracje pojawiły się niedawno, w połowie lat 90. i że ich pomysłodawcą jest Alan Kimmel. Panuje powszechne przekonanie, że te „nowoczesne” i owiane tajemnicą wynalazki mają wyjątkowo dobre właściwości, w tym małą impedancję wyjściową. Prawda jest inna.
Przede wszystkim należałoby wiedzieć, że obie te konfiguracje były znane profesjonalnym specjalistom od lamp od dobrych kilkudziesięciu lat. Były znane, ale ci naprawdę dobrzy specjaliści… nie stosowali ich w układach audio!
Warto wiedzieć, że konfiguracja, dziś zwana SRPP czyli Series Regulated Push–Pull, została opatentowana w roku 1943, a wniosek patentowy Maurice Artzt złożył w roku 1940, jak pokazuje rysunek 1.
W opisie patentowym wielokrotnie pojawia się określenie push–pull, ale nie w odniesieniu do stopnia pokazanego na rysunku 1, tylko przy opisie schematu oznaczonego Fig. 3 na rysunku 2. Natomiast schematy oznaczone Fig. 4 i Fig. 5 dotyczą wzmacniaczy sygnału z fotokomórki.
W tym patencie nie są analizowane właściwości zmiennoprądowe takiej konfiguracji wzmacniacza ani nie ma wzmianek o jakichkolwiek zaletach w ewentualnych zastosowaniach audio. W ogóle nie ma mowy o zastosowaniach audio. W opisie patentowym zwraca się uwagę nie na wartość wzmocnienia, czy zniekształcenia, tylko na stabilność, głównie w zastosowaniach stałoprądowych.
Zapamiętujemy więc, że konfiguracja dziś nazywana SRPP jest znana co najmniej od roku 1943.
Następny dokument, który trzeba tu przywołać to patent udzielony w roku 1953, złożony w roku 1949, którego głównym autorem jest Victor James Cooper – rysunek 3. Mamy tu dwa stopnie, z których drugi, z lampami V3, V4 to White follower, czyli „wtórnik łajta”, a pierwszy z lampami V1, V2 jest dzisiaj znany jako mu follower, czyli wtórnik mi.
W opisie patentowym są wzmianki o poprawie liniowości stopnia z V1, V2 dzięki zmianom dynamicznej rezystancji górnej lampy pod wpływem sygnału AC podawanego na siatkę V1. Co jednak ważne i ciekawe, w patencie nie ma mowy o zastosowaniach audio, a wyłącznie o zastosowaniach telewizyjnych i to nie w odbiornikach telewizyjnych, tylko w obwodach nadawczych dużej mocy, bo mowa jest o zasilaniu napięciem 3000 V i o mocy wyjściowej 10 kilowatów.
Tak czy inaczej – zapamiętujemy drugi ważny fakt, że konfiguracja nazywana dziś mu follower to nie jest niedawny wynalazek – jest znana od co najmniej 1953 roku.
(…)
——– ciach! ——–
To jest tylko fragment artykułu, którego pełna wersja ukazała się w lipcowym numerze czasopisma Zrozumieć Elektronikę (ZE 7/2026). Czasopismo aktualnie nie ma wersji drukowanej na papierze. Wydawane jest w postaci elektronicznej (plików PDF). Pełną wersję czasopisma znajdziesz na moim profilu Patronite, gdzie dostępna jest dla Patronów, którzy wspierają mnie kwotą co najmniej 15 zł miesięcznie. Natomiast niepełna, okrojona wersja, pozwalająca zapoznać się z zawartością numeru ZE 7/2026 znajduje się tutaj.
Piotr Górecki
Uwaga! Wskazówki, jak nabyć pełne wersje dowolnych numerów ZE znajdują się na stronie:
https://piotr-gorecki.pl/n11.


