Zakup przekaźników „rtęciowych”
W ZE 5/2026, w artykule Przekaźniki ze stykami zwilżanymi rtęcią opisałem te bardzo interesujące elementy, których nie wolno stosować w sprzęcie powszechnego użytku, ale które nadal można wykorzystywać do celów specjalnych, m.in. „na potrzeby własne”. Poniżej garść informacji o możliwościach zakupu.
Najprościej, technicznie biorąc, kontaktrony rtęciowe są wielokrotnie lepsze od „zwykłych” kontaktronów, a także od wielu innych przekaźników.
Dobra wiadomość jest taka, że na rynku nadal jest sporo przekaźników – kontaktronów rtęciowych. W chwili pisania artykułu niektóre można było kupić w śmiesznie niskich cenach, kilku złotych. Szczegóły za chwilę. Jednak ogólnie biorąc, na aukcjach i znanych portalach przekaźniki rtęciowe są bardzo drogie. Owszem, warto na przykład w wyszukiwarce e-Bay wpisać: mercury relay, ale raczej tylko dla informacji i porównania, bo w większości ofert ceny za sztukę to kilkadziesiąt dolarów. Są też oferty tańsze, rzędu kilkunastu i mniej dolarów, głównie od dostawców z krajów „mniej godnych zaufania”, na przykład z Bułgarii: https://www.ebay.pl/itm/175660794496.
Przekaźniki – kontaktrony rtęciowe są też dostępne na krajowych platformach. Ja niedawno kupiłem cztery przekaźniki HG1002T po umiarkowanej cenie około 25 złotych za sztukę. A mniej więcej dwa lata temu kupowałem 12-woltowe przekaźniki HGRM51111 po około 4 złote za sztukę. Widać je na powyższej fotografii wstępnej
Do niedawna można było kupić (używane) podobne wersje po kilkanaście złotych. Niestety, w chwili pisania tego artykułu średnia cena na Allegro wynosi około 50 złotych za sztukę, a są i oferty znacznie wyższe, dotyczące bardziej egzotycznych odmian. Tu na marginesie warto dodać, że zwilżane rtęcią styki są bardzo trwałe, dlatego można kupić przekaźnik używany, bez znaczącego ryzyka, że będzie miał „wypalone styki”. Cena rzędu 50 złotych za sztukę jest wysoka, ale nie szokująca, bowiem zagraniczne oferty, zwłaszcza na eBay, są w większości dużo wyższe.
Warto wiedzieć, że w chwili pisania artykułu znalazłem na polskim rynku sporo ofert znacznie tańszych. Niektóre wręcz śmiesznie tanie. Często nominalne napięcie cewki to 24 V, co nie jest zaletą, bo wolimy przekaźniki 12- i 5-woltowe. Najbardziej uniwersalne są przekaźniki ze stykami przełącznymi (typ C), jeszcze lepiej podwójnymi, ale jeśli na przykład chcemy zrobić generator impulsów o bardzo stromych zboczach, to typ styku nie ma żadnego znaczenia. Może być pojedynczy zwierny (typ A). Może być też rzadko spotykany pojedynczy rozwierny (typ B – normalnie zwarty), np. widoczny na fot. tytułowej 24-woltowy CUP P001B524. To właśnie jest dziwna wersja z pojedynczym stykiem B, czyli normalnie zwartym, ale cena jest atrakcyjna.
(…)
——– ciach! ——–
To jest tylko fragment artykułu, którego pełna wersja ukazała się we wrześniowym numerze czasopisma Zrozumieć Elektronikę (ZE 9/2026). Czasopismo aktualnie nie ma wersji drukowanej na papierze. Wydawane jest w postaci elektronicznej (plików PDF). Pełną wersję czasopisma znajdziesz na moim profilu Patronite, gdzie dostępna jest dla Patronów, którzy wspierają mnie kwotą co najmniej 15 zł miesięcznie. Natomiast niepełna, okrojona wersja, pozwalająca zapoznać się z zawartością numeru ZE 9/2026 znajduje się tutaj.
Piotr Górecki
Uwaga! Wskazówki, jak nabyć pełne wersje dowolnych numerów ZE znajdują się na stronie:
https://piotr-gorecki.pl/n11.